Opowieść Wigilijna

 Marley już nie żył. Nie ulega to najmniejszej wątpliwości. Akt jego zejścia podpisany był przez pastora, przez pisarza parafji i przedsiębiorcę karawanów. Scrooge także go podpisał, a imię Scrooge’a nadawało na giełdzie wielką wartość każdemu papierowi, na którym raczył umieścić swe nazwisko. Stary Marley umarł więc z pewnością. Czy Scrooge wiedział o tem? Bezwątpienia. Mogłoż…